Im dłużej patrzę na świąteczny festiwal życzliwości ogólnej lejącej się z tych samych ust i telewizorów, które na codzień robią to co robią - tym bardziej staję się sarkastyczny na codzień. Starość? Jeśli tak, to nie radość...
Zwaliło mi się na głowę nagle całe mnóstwo pracy - i dobrze. Ale przez to nieco zaniedbałem bloga i kilka innych ważnych rzeczy.Żeby coś zamieścić, skoro nie mogę wstawiać tu wszystkich robótek - wstawiam jeszcze ciepły aparacik.
Na tle całej masy prostych obrazków, które wysmażyłem ostatnio, ten dawał okazję do poćwiczenia czegoś więcej.